Pierwszy punkt w tej rundzie zdobyty

W dwudziestej drugiej kolejce trzeciej ligi grupy czwartej Czarni na własnym boisku zremisowali z wyżej notowaną drużyną Sokoła Sieniawa 0:0.

W pierwszych minutach goście mogli strzelić bramkę.  Po indywidualnym błędzie naszego zawodnika, piłkę odbiera Dominik Ochał wrzuca piłkę wprost na głowę Sebastiana Brockiego a ten strzela. Do tego podania wychodzi Gnatek, który źle oblicza lot piłki. Piłka leci do pustej bramki. W ostatniej chwili wybija ją Jakub Zięba, który ratuje nasz zespół przed utratą gola.

Minute później Skiba strzela z szesnastu metrów, ale jego strzał odbija się od obrońców gości.  

Siedemnasta minuta spotkania. Piłkę dostaje Buczek, który wrzuca piłkę w pole karne. Bramkarz gości pewnie wychodzi do tego podania. Popełnia błąd i piłka wypada mu z rąk, odbija się jeszcze od obrońcy. W ostatecznym rezultacie łapię piłkę i sytuacja opanowana.

W dwudziestej trzeciej minucie składna akcja naszej drużyny. Piłkę dostaje Buczek, który podaje w pole karne do Tetlaka. Nasz zawodnik w starciu z obrońcą pada na murawę domagając się rzutu karnego. Sędzia główny tego spotkania Piotr Burak nakazuje grać dalej.

Minutę później po faulu na naszym zawodniku żółtą kartkę otrzymuje Bartłomiej Purcha.

W dwudziestej szóstej minucie szybka akcja Czarnych. Piłkę w pole karne wrzuca Karólak. Piłka jednak minimalnie za wysoka dla Derenia, który się z nią mija i obrońca wybija piłkę na rzut rożny. Z rzutu rożnego wrzuca Karólak, piłkę wybijają obrońcy gości, kiks Krępy i piłka lobem do bramki. Do piłki dobiega Buczek, ale fauluje bramkarza Sokoła.

Dwudziesta ósma minuta spotkania. Piłkę przed pole karne otrzymuje Skiba, zwodem wpada w pole karne i się przewraca, domagając się rzutu karnego. Niestety sędzia jest innego zdania i daje naszemu zawodnikowi żółtą kartkę.

Pierwsza żółta kartka dla Damiana Skiby

W trzydziestej ósmej minucie po stracie piłki goście wychodzą do szybkiego kontrataku. Piłkę dostaje Bartłomiej Purcha przebiega 30 metrów i podaje piłkę na szesnasty metr do wchodzącego Rafała Surmiaka, ten strzela, ale piłka mija bramkę strzeżoną przez Gnatka.

W czterdziestej drugiej minucie akcja gości i do piłki dochodzi napastnik Sokoła, strzela jednak w boczną siatkę.

Minute później rzut różny ma nasza drużyna. Piłkę wrzuca Karólak, bramkarz gości piąstkuje wprost na głowę Wątróbskiego, ten podaje głową do Załuckiego, który oddaje strzał. Z problemami łapie piłkę Matthew Korziewicz.

Podsumowując pierwszą połowę to dużo walki w środku boiska. Kilka akcji z jednej i drugiej strony, ale bez zdobyczy bramkowej.

Druga minuta, drugiej połowy i kąśliwy, lecz niecelny strzał oddaje Rafał Surmiak. Dwie minuty później strzela Sebastian Brocki, ale niecelnie.

Pięćdziesiąta trzecia minuta groźna sytuacja ze stałego fragmentu gry, ale niecelny strzał gości.

Minute później w bardzo dobrej sytuacji był Skiba, ale za długo zwlekał ze strzałem i obrońca wybija mu piłkę.

Niestety pięćdziesiąta siódma minuta spotkania, indywidualna strata Derenia i Skiba ratując sytuacje faulując zawodnika Sokoła. Druga żółta i w konsekwencji czerwona i gramy w osłabieniu.

Druga żółta i w konsekwencji czerwona dla Damiana Skiby

W sześćdziesiątej piątej minucie szybki kontratak naszej drużyny. Świeżo wprowadzony Ryguła podaje do Buczka ten wpróbuje wrzucać, piłka odbija się od obrońców i Misztala. Dobiega do piłki i po zderzeniu z obrońcą z Sieniawy pada na boisko. Cała ławka Czarnych protestuje i domaga się rzutu karnego. Sędzia odgwizduje faul dla gości i daje żółtą kartkę naszemu zawodnikowi.

Dwie minuty później rzut rożny wykonują goście. Piłkę wrzuca jeden z zawodników Sokoła. Piłke stara się wybić Załucki, ale piłka trafia pod nogi Sebastiana Padiaska, który oddaje strzał, ale prosto w Załuckiego, poprawka jednego z zawodników z Sieniawy broni w bardzo dobrej dyspozycji Piotr Gnatek.

W siedemdziesiątej drugiej minucie strzał z poza pola karnego oddaje Ochał, ale bardzo niecelnie. Pięć minut później dobrej sytuacji nie wykorzystał Kapuściński.

Osiemdziesiąta pierwsza minuta, akcja meczu gości. Piłkę idealnie na głowę dostaje Mateusz Jędryas, który oddaje mocny strzał i …. my mamy w bramce Piotra Gnatka, który broni ten strzał. Łapią się za głowy zawodnicy gości i pada pytanie „Jak on to obronił?”.

Bardzo dobry występ naszego bramkarza Piotra Gnatka

Minute później groźny strzał oddaje Bawor, ale niecelnie. W odpowiedzi szybka kontra gości i przed szansą staje ponownie Jędryas, który oddaje strzał pod poprzeczkę. Znowu Gnatek górą.

W końcówce meczu, goście przeważali, ale ich ataki rozbijali obrońcy Czarnych. Mecz kończy się remisem 0:0.

Pierwszy mecz pod wodzą trenera Krzysztof Łętochy i pierwszy punkt w tej rundzie. 

– To było dla nas trudne spotkanie, biorąc pod uwagę chociażby fakt, że w środę graliśmy mecz pucharowy. Z tego punktu musimy być jednak zadowoleni. Przez ponad pół godziny graliśmy w osłabieniu i nie straciliśmy gola. Obydwie drużyny miały swoje sytuacje, ale zakończyło się bezbramkowym remisem. Musimy jeszcze dużo poprawić w grze ofensywnej – ocenił Krzysztof Łętocha, który debiutował na trenerskiej ławce świętokrzyskiego trzecioligowca.

Galeria zdjęć z meczu: