Po przegranym meczu z Avią Świdnik, żegnamy się z trzecią ligą

Przegrana nie boli tak bardzo jak przegrane spotkanie, przy pomocy negatywnych bohaterów tego meczu jakimi można uznać sędziów tego meczu.

Negatywni bohaterowie tego spotkania to sędziowie

Pierwsza bramka pada w już w 6 minucie po indywidualnej akcji Sebastiana Plesza. Szybko stracona bramka nie podcina Czarnym skrzydeł. Nasi zawodnicy atakują a zawodnicy Avii bardzo dobrze się bronią. W 21 minucie w polu karnym faulowany jest Patryk Tetlak, ale sędzia nie reaguje. Nawet goście się dziwili, że sędzia nie odgwizduje faulu. Bliski szczęścia parę minut wcześniej był Dorian Buczek, ale strzelił minimalnie niecelnie. Niestety mimo wysiłków Czarni nie mogą strzelić bramki.
W 36 minucie kontra gości i piłkę wybija Maciej Witek a jeden z zawodników Avii pada z krzykiem na ziemię. Ku zaskoczeniu wszystkich sędzia Wiśniowski dyktuje rzut karny. Na nic się zdały protesty zawodników i naszej ławki rezerwowej. Pewnym strzałem Wojciech Białek pokonuje Piotra Gnatka.

Rzut karny na 0:2 i Piotr Gnatek pokonany

Dwu bramkową przewagą zawodników ze Świdnika kończy się pierwsza połowa.
W przerwie analizowane są pierwsze 45 minut przez trenera Krzysztof Łętochę i nasza drużyna wychodzi z trzema zmianami. Do walki trener wprowadza Mateusza Jańca, Damiana Bawora i Karola Karólaka.
Już pierwsze akcje pokazują, że Czarni się nie poddali. Strzał Damiana Bawora trafia w słupek. Za kilka minut strzela Mateusz Janiec i piłka znowu trafia w słupek. 5 minut później w polu karnym w Damiana Bawora wpada Sebastian Plesz, który go fauluje. Kolejny raz gwizdek pana Wiśniowskiego milczy. Kilku kibiców nie wytrzymuje i wychodzi ze stadionu z niecenzurowanymi epitetami wobec sędziego głównego tego spotkania.
Czarni dalej atakują i walka toczy się na połowie gości. Jednak w 71 minucie nie ustrzegają się błędu w obronie i kontra Avii kończy się bramką strzeloną przez Wojciecha Białka.
Mimo wysokiej przegranej, nasi zawodnicy walczą dalej. Efektem ich zaangażowania jest faul na Patryku Tetlaku w polu karnym. Teraz sędzia już nie miał wątpliwości i podyktował rzut karny. Jedenastkę pewnie wykonuje Mateusz Załucki.

Rzut karny dla Czarnych i do piłki podchodzi Mateusz Załucki

Niestety była to ostania bramka w tym spotkaniu. Czarni przegrywają i żegnają się z trzecią ligą, mimo, że do końca rundy są jeszcze dwa mecze.

Radość gości po wygranym meczu

Kolejny mecz nasza drużyna zagra w Oświęcimiu (1 czerwiec). Ostania kolejka to mecz ze Spartakusem Daleszyce (8 czerwca), który zakończy naszą grę w trzeciej lidze