Zasiadamy na fotelu lidera

Niech żałują ci, którzy nie byli na meczu czwartej ligi świętokrzyskiej, w którym to na własnym boisku Czarni podejmowali beniaminka Orlicza Suchedniów. Osiem bramek to i tak najniższy wymiar kary, bo wynik mógł być nawet dwucyfrowy.

Od pierwszych minut tego spotkania zaatakowali goście. W grę naszej drużyny wkradł się chaos i Czarni nie mogli się pozbierać. W 9 minucie spotkania mogła paść pierwszy gol, ale piłka mija centymetry bramkę gości. Kilka minut później składna akcja gospodarzy i Piotr Ferens pięknym strzałem umieszcza piłkę w bramce Orlicza. To, co się działo w następne 7 minut, to sami zwodnicy naszej drużyny się tego nie spodziewali.

Piotr Ferens otwiera worek z bramkami

Bramki wpadały jedna za drugą. W 18 minucie dośrodkowanie wykorzystuje Maciek Witek i umieszcza piłkę w siatce Orlicza. Minutę później indywidualna akcja Piotra Kamińskiego, który kilkoma zwodami ośmiesza obrońców z Suchedniowa i strzela trzecią bramkę. 4 minuty później Patryk Tetlak pokonuje Adriana Siteka przepiękny strzałem z 18 metra. Kolejna bramka po indywidualnej akcji Krystiana Sornata i bramkarz gości wyciąga po raz piąty piłkę z siatki. Z wysokim prowadzeniem piłkarze z Połańca schodzą na przerwę.

Cieszymy się z każdej strzelonej bramki

W szatni gości aż huczy. Trener Arczewski ma wiele pretensji do swoich zawodników i nie ma co mu się dziwić. Czarni boleśnie wytykają beniaminkowi wszystkie błędy w obronie.

Druga połowa to spokojna gra w środku boiska. Czarni kontrolują grę, a goście od czasu do czasu, próbują coś skonstruować, oddając kilka niecelnych strzałów. Trener Łętocha robi zmiany i wpuszcza do gry Bartka Miazgę (64 min), Pawła Meszka (46 min) i Jakuba Wiszniewskiego (74 min), Damiana Bawora (55 min) i Kacpra Wątróbskiego (46 min).

W 70 minucie z własnej połowy zaczyna swój rajd Paweł Bażant, który mija dwóch obrońców i sytuacji sam na sam, przegrywa z bramkarzem gości, który broni jego strzał. 4 minuty później, szybka akcja naszej drużyny i Konrad Misztal strzela szóstą bramkę.

W 80 minucie indywidualna akcja Jakuba Wiszniewskiego, który podaje do Bartka Miazgi a ten przepięknym strzałem w samo okienko bramki, pokonuje Adriana Siteka. 8 minut później z rzutu karnego Paweł Meszek ustala wynik meczu na 8:0.

Wysoka wygrana Czarnych i w trzech meczach komplet punktów. Nasza drużyna siada na fotel lidera.

Mimo wysokiej przegranej na pochwałę zasługuję drużyna beniaminka Orlicza Suchedniów, która walczyła do końca i starała się swoje braki techniczne uzupełnić ambicją.

Czarni Połaniec – Orlicz Suchedniów 8:0 (5:0)

1:0 – Ferens, 2:0 – Witek, 3:0 – Kamiński, 4:0 – Tetlak, 5:0 – Sornat, 6:0 – Misztal, 7:0 – Miazga, 8:0 Meszek (k).

Czarni: Krążek – Witek, Bażant, Ferens 46 Wątróbski), Misztal, Sornat (74 Wiszniewski), Kamiński (64 Miazga), Pańtak, Tetlak (46 Meszek), Krępa, Borczyński (55 Bawor).

Orlicz: Sitek – Tacij, Niewczas, Stawiak, Stolnica, Kokoszka, Skarbek, Grzejszczyk, Tumulec, Spadło, Switowski.

Fotorelacja meczu: