Niedosyt po meczu w Rudkach.

Dzisiaj grała czwarta liga świętokrzyska, gdzie nasza drużyna podejmowała w Rudkach tamtejszy GKS.

Po wysokiej wygranej z Orliczem każdy liczył na pewne zwycięstwo Czarnych. Niestety nasza drużyna z Rudek przywozi tylko jeden punkt.

Rywale naszej drużyny grali bez kilku podstawowych zawodników, ale zmiennicy dobrze ich zastąpili.

Pierwsza połowa to głównie walka w środku pola. Jedna i druga drużyna starała się wygrać walkę w tej części boiska. Drużyna z Rudek miała w swoich szeregach Daniela Dulaka i bramkarza Dawida Rafalskiego, którzy w tym spotkaniu byli wyróżniającymi się zawodnikami. Najciekawszą akcją w 34 minucie skonstruowali Czarni, po której mogła paść bramka. Niestety trzykrotnie strzelali nasi zawodnicy i wszystkie te strzały jakimś trafem bronili zawodnicy gospodarzy.

Druga połowa była żywsza niż pierwsza. Więcej akcji z jednej i drugiej strony. Najbliższy zdobycia bramki był Bartosz Miazga, który z rzutu wolnego trafił w słupek. Gospodarze wyprowadzali szybkie kontrataki, po którym mogli nawet strzelić bramkę, ale bardzo dobrze wybronił strzał Damian Krążek.

Podsumowując cały mecz, to Czarni zgrali słabo i w naszych szeregach zakradło się dużo błędów indywidualnych. Jeden plus to, że nasza drużyna wyjeżdża z Rudek bez straty gola.

Zapominamy o tym meczu i już w środę na własnym boisku o godzinie 17:00 podejmujemy Zdrój Busko-Zdrój. Mecz szczególny dla nas, bo ekipę z Buska trenuje były zawodnik i trener Czarnych – Tomasz Kiciński, który będzie chciał wyjechać z kompletem punktów.

GKS Rudki – Czarni Połaniec 0:0
GKS Rudki: Rafalski – Gawlik, Dulak, R. Dawidowicz, Broniś – Gryz (90. Borowiec), Kołodziej, Hajduk, Lipski – K. Wiecha, Stachura.
Czarni Połaniec: Krążek – Witek, Bażant, Misztal, Sornat (60. Miazga) – Ferens (69. Bawor), Pańtak, Tetlak (50. Meszek), Krępa – Rzepa (65. Kamiński), Borczyński (46. Wątróbski).

Fotorelacja z meczu w przygotowaniu.