Górale jednak lepsi

We wczorajszym meczu Czarni przegrywają w Nowym Targu z tamtejszym Podhalem 3:0.

Pierwsza połowa to lekka przewaga Czarnych. W grę jednej i drugiej drużyny wkradał się chaos i błędy w rozegraniu piłki. Czarni groźnie atakowali, ale po strzałach Sobczyka, Jańca i Skiby piłka nie trafiła do bramki strzeżonej przez Szukałę. Kiedy wszyscy oczekiwali gwizdka na przerwę, goście mieli rzut wolny blisko pola karnego. Piłkę w pole karne wrzucał Dynarek, piłka odbija się nieszczęśliwie od naszego obrońcy i z trzech metrów Bedronka pokonuje naszego bramkarza. 

– Już na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem tego meczu, źle on się ułożył dla Czarnych Połaniec. – Z gry wypadł mi podstawowy środkowy obrońca, Jakub Zięba z powodu choroby. Od dłuższego czasu kontuzje leczy inny środkowy defensor, Mateusz Załucki – mówił Piotr Mazurkiewicz, trener Czarnych. Mimo tych kłopotów kadrowych to w pierwszych 45 minutach stroną dominującą na boisku była nasza drużyna. – Powinniśmy prowadzić do przerwy, a nie przegrywać. Nie wykorzystaliśmy dwóch, trzech wybornych okazji bramkowych. Mieli je, Bartosz Sobczyk, Mateusz Janiec, Damian Skiba – dodał trener.

Po przerwie Czarni chcąc strzelić bramkę, musieli bardziej się otworzyć a to była woda na młyn dla gospodarzy, którzy dobrze się czują w takiej grze. W 57 minucie błąd bramkarza gospodarzy, który wyrzuca piłkę pod nogi Damiana Skiby. Niestety nasz zawodnik nie jest wstanie pokonać Szukałę i nadal wynik zostaje taki sam. Jedna i druga drużyna oddała kilka groźnych strzałów, ale dobrze bronili bramkarze, lub strzały były minimalnie niecelne. 

W 70 minucie wprowadzeni rezerwowi gospodarzy: Krawczyk i Barbus tworzą akcję i ten drugi pokonuję Borusińskiego. W 75 minucie z rzutu wolnego piękny strzałem popisuje się kolejny rezerwowy gospodarzy i Czarni przegrywają 3:0. Jak się później okazało to końcowy wynik spotkania. 

– Bardzo ciężko coś powiedzieć, jak się przegrywa 0:3. Wygrana gospodarzy jak najbardziej zasłużona. Kto wie jak by ten mecz się skończył, gdybyśmy sobie sami nie strzelili gola w końcówce pierwszej połowy – ocenił trener Czarnych, Piotr Mazurkiewicz.

– Myślę, że wygrana jak najbardziej zasłużona. Niemniej na pewno styl wciąż pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim po dobrych momentach, przytrafiają nam się słabsze. Mamy problem ze stabilizacją. Gramy dobrze, nagle jeden, dwa proste błędy i robi się bałagan. Najważniejsze że kolejny raz dopisujemy do swojego dorobku 3 punkty. Cieszy mnie oczywiście postawa rezerwowych – podsumował trener Podhala, Dariusz Mrózek.

Źródło zdjęć: Maciej Zubek, Podhale Nowy Targ.